Całkiem niedawno miałem okazję fotografować przesympatyczną parę, Justynę i Krzyśka. Zanim zaczęliśmy na poważnie współpracować w dniu ślubu, zrobiliśmy sobie, kilka tygodni wcześniej, próbną sesję. Było to typowo zapoznawcze, niezobowiązujące pstrykanie, oni przekonali się jak to jest "pozować" przed obiektywem, a ja zobaczyłem jak najlepiej ich złapać w kadrze...
Pierwsze próby...
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz